Nowe badanie wykazuje, że „wieczne chemikalia” mogą osłabiać obronę Twojego układu odpornościowego

Prowadzimy cichą, codzienną wojnę chemiczną przeciwko własnym organizmom. Podczas gdy nagłówki gazet często skupiają się na ryzyku nowotworowym związanym z „wiecznymi chemikaliami”, otworzył się nowy front: alarmujące tłumienie naszych układów odpornościowych. Przełomowe badanie z Michigan dostarcza jednych z najwyraźniejszych jak dotąd dowodów na to, że ekspozycja na substancje per- i polifluoroalkilowe (PFAS) może paraliżować zdolność organizmu do budowania obrony, co ma konsekwencje wykraczające daleko poza jakiegokolwiek pojedynczego wirusa.

Badanie opublikowane w czasopiśmie Environmental Research objęło 74 w pełni zaszczepione osoby dorosłe w społeczności Michigan ze znaną historią zanieczyszczenia wody pitnej PFAS. Naukowcy mierzyli poziom PFAS we krwi oraz odpowiedź przeciwciał po szczepieniu przeciwko COVID-19. Wyniki były niepokojące. Osoby z wyższym poziomem powszechnego związku PFAS o nazwie PFHxS miały o około 40% niższe stężenie przeciwciał w porównaniu z osobami o niższej ekspozycji.

Mierzalny wpływ na odporność

„To potwierdza to, co wiemy o tych zanieczyszczeniach” – powiedziała Courtney Carignan, epidemiolog środowiskowa z Michigan State University i główna autorka badania. „Są one immunotoksyczne, a efekty te utrzymują się w wieku dorosłym”. Szczepienie posłużyło jako przypadek testowy, ujawniając osłabioną odpowiedź immunologiczną. Naukowcy twierdzą, że obawa polega na tym, iż ta stłumiona funkcja może wpływać na to, jak dobrze organizm zwalcza wszelkiego rodzaju infekcje, nie tylko COVID-19.

Odkrycia te dodają krytyczną i pilną warstwę do znanych zagrożeń związanych z PFAS, które obejmują różne nowotwory i zaburzenia hormonalne. Termin „wieczna chemia” nie jest przesadą; związki te nie rozkładają się w środowisku i kumulują się w ludzkim ciele przez całe życie. Oznacza to, że nawet chroniczna ekspozycja na niskim poziomie może stopniowo niszczyć odporność immunologiczną.

Powszechna ekspozycja, skoncentrowana szkoda

W społeczności Michigan objętej badaniem, Parchment, w 2018 r. badanie wody wykazało obecność dwóch powszechnych związków PFAS na poziomie 1410 części na bilion (ppt), co znacznie przekraczało wytyczne dotyczące bezpieczeństwa. Choć takie miejsca o wysokim zanieczyszczeniu istnieją, PFAS są niemal wszechobecne. Można je znaleźć w naczyniach z powłoką nieprzywierającą, tkaninach plamoodpornych, opakowaniach żywności i niektórych kosmetykach. Analiza recenzowana przez Environmental Working Group sugeruje, że ponad 200 milionów Amerykanów może mieć PFAS w wodzie pitnej.

Krajobraz regulacyjny jest rozproszony. Choć EPA ustaliła pewne standardy dla wody pitnej, proces ten jest powolny. „Mieszkańcy Michigan mogą wiedzieć, że nasz stan robi więcej niż inne stany i mamy więcej zabezpieczeń” – zauważyła Carignan. Wiele stanów, w tym Michigan, wprowadziło własne limity prawne. Standardy federalne, sfinalizowane w 2024 r., są obecnie częściowo wycofywane przez obecną administrację, co sprawia, że zabezpieczenia na poziomie stanowym stają się coraz ważniejsze.

Podejmowanie działań osobistych i politycznych

Dla jednostek ograniczenie ekspozycji jest praktycznym pierwszym krokiem. Używanie certyfikowanego filtra do wody zaprojektowanego do usuwania PFAS, wymiana starych naczyń z powłoką nieprzywierającą na alternatywy, takie jak żeliwo lub stal nierdzewna, oraz zwracanie uwagi na odporne na tłuszcz opakowania żywności mogą zmniejszyć spożycie. Wspieranie układu odpornościowego poprzez podstawowe praktyki zdrowotne pozostaje kluczowe.

Badanie z Michigan zmienia rozmowę o PFAS z odległego zmartwienia o długoterminowe choroby na obecną troskę o aktualną podatność. Sugeruje ono, że te chemikalia nie tylko zatruwają naszą przyszłość, ale potencjalnie rozbrajają nasze ciała już dziś. W świecie pojawiających się patogenów i sezonowych chorób, silny układ odpornościowy jest Twoim najważniejszym atutem. Badanie to stawia palące pytanie: co jeśli kluczowe zagrożenie dla tej obrony płynie z naszych kranów i czai się w naszych domach?