Znaczenie zachowania celu w erze AI
Przez 15 lat naukowcy śledzili losy ponad 13 000 Amerykanów w średnim i starszym wieku, wypatrując momentu, w którym pamięć zacznie szwankować, ocena sytuacji zawiedzie, a mgła zaburzeń poznawczych opadnie na dobre. Spodziewali się znaleźć typowych podejrzanych: genetykę, wykształcenie, depresję. Tym, czego się nie spodziewali, była pojedyncza cecha psychologiczna, która obniżyła ryzyko demencji o prawie jedną trzecią – niezależnie od wszystkiego, począwszy od genu APOE E4, a skończywszy na latach edukacji.
Tą cechą jest CEL. W czasie gdy sztuczna inteligencja gwałtownie zmienia trajektorię ludzkiego doświadczenia i zmagania się z losem, wielu po cichu rezygnuje z tej samej jakości, która utrzymuje ich mózgi w nienaruszonym stanie. Istnieją jednak sposoby, aby zaadaptować się do tej automatyzacji i zachować znaczące więzi, które napędzają nasz indywidualny cel.
Badanie, opublikowane w The American Journal of Geriatric Psychiatry, objęło uczestników Health and Retirement Study – dużego, opartego na populacji USA badania dotyczącego starzenia się. Wszystkie 13 765 dorosłych osób było zdrowych poznawczo w punkcie wyjścia i miało 45 lat lub więcej. Każda z nich wypełniła składający się z siedmiu pytań test mierzący poczucie celu w życiu, odpowiadając na stwierdzenia takie jak: „Mam w życiu poczucie kierunku i celu”.
Co dwa lata, przez maksymalnie 15 lat, uczestnicy wypełniali zmodyfikowany wywiad telefoniczny dotyczący stanu poznawczego (Telephone Interview for Cognitive Status) – standaryzowany test pamięci i umiejętności myślenia. Do końca badania u 1 820 osób, czyli około 13%, rozwinęły się zaburzenia poznawcze, w tym łagodny spadek formy oraz demencja.
Osoby z wyższymi wynikami w zakresie poczucia celu wykazały jednak dramatycznie inną trajektorię. Po uwzględnieniu płci, wieku wyjściowego, wykształcenia, objawów depresyjnych, rasy, pochodzenia etnicznego, a nawet genu APOE E4, wyższe poczucie celu powiązano ze współczynnikiem ryzyka na poziomie 0,72. Przekłada się to na o 28% niższe ryzyko. Wyniki te utrzymały się we wszystkich badanych grupach etnicznych i rasowych.
Mechanizm biologiczny nie ma charakteru mistycznego. Cel aktywuje i chroni korę przedczołową oraz hipokamp – obszary mózgu zarządzające motywacją, uwagą i pamięcią. Obszary te zazwyczaj kurczą się z wiekiem. Cel sprawia, że stale pracują. Cel stanowi również bufor przeciwko przewlekłemu stresowi, lękowi i depresji, które są znanymi katalizatorami spadku funkcji poznawczych.
Dr Angelina Sutin, główna badaczka w podobnych studiach nad poczuciem celu, zauważyła wcześniej, że osoby kierujące się celem śpią lepiej, więcej się ruszają, utrzymują kontakty społeczne i skuteczniej radzą sobie ze stresem. Każdy z tych nawyków niezależnie zmniejsza ryzyko demencji.
Kiedy maszyny wymazują znaczenie i jak się zaadaptować
Jednak po cichu rozwija się kryzys. W miarę jak systemy AI przejmują zadania wymagające niegdyś ludzkiego osądu, kreatywności i wytrwałości, miliony ludzi są odsuwane od tych samych zmagań, które kształtują cel. Centra telefoniczne automatyzują rozwiązywanie problemów. Diagnostyka przenosi się na algorytmy. Pisanie, sztuka i analiza w coraz większym stopniu należą do maszyn.
Zagrożeniem nie jest samo AI. Zagrożeniem jest strach przed AI lub, co gorsza, poddanie się w jego obliczu. Kiedy ludzie przestają się starać, ponieważ maszyna potrafi zrobić coś szybciej, tracą gwiazdę polarną, która porządkuje codzienne działania, redukuje stres i buduje głębokie relacje. Cel nie jest luksusem. Jest zasadą organizującą zdrowie psychiczne, fizyczne i emocjonalne. Bez niego, jak pokazują badania, spadek funkcji poznawczych przyspiesza, ryzyko chorób rośnie, a odporność psychiczna się kruszy. Aby więc poradzić sobie z całą tą automatyzacją, należy zmienić swoją perspektywę.
Wypalenie następuje po utracie celu. Podobnie jak depresja. Podobnie jak powolna erozja pamięci i funkcji wykonawczych. Jednak w obliczu szybkiej automatyzacji i AI istnieje inna droga niż tylko bezradne poddanie się. Cel można wzmocnić i zaprojektować na nowo; nie musi być zastępowany ani porzucany z powodu rozwoju AI. AI może zająć się powtarzalną rutyną, uwalniając ludzi, by mogli skupić się na znaczeniu wyższego rzędu.
Naukowiec może wykorzystać AI do analizy danych genomicznych w kilka godzin zamiast w kilka lat, a następnie spędzić te zaoszczędzone lata na mentorowaniu młodych badaczy. Artysta może użyć narzędzi generatywnych do szybkiego prototypowania pomysłów, a następnie wlać emocjonalną głębię w ostateczne dzieło. Opiekun może wykorzystać algorytmy harmonogramowania do zarządzania logistyką, aby potem poświęcić nieprzerwaną obecność osobie potrzebującej. Wydawca może w kilka sekund uporządkować fakty za pomocą AI, uwalniając energię psychiczną na skupienie się na perspektywach i światopoglądach, które kształtują dyskurs publiczny. Jednakże…
Nadchodząca era automatyzacji wystawi na próbę nasz indywidualny i zbiorowy cel. Owszem, kluczem jest używanie AI jako akceleratora manifestacji, a nie eliminatora pracy. Nie możemy jednak pozwolić, aby proces ten nas odizolował. Owszem, to, co kiedyś zajmowało 10 lat, teraz może zająć 10 miesięcy, ale jak ludzie będą ze sobą współpracować, aby czynić świat lepszym i jak zrealizuje się indywidualny cel, gdy człowiek zostanie odsunięty od samego aktu tworzenia i wspólnej pracy zespołowej? Praca, która kiedyś wymagała dziesięciu osób, teraz może wymagać dwóch, ale ile ludzkiego celu gubi się po drodze? Co się stanie, gdy ludzie zostaną usunięci z tego równania, a pogoni za celem przeszkodzi automatyzacja? Co się stanie, gdy wizjonerzy będą jedynie projektować rzeczy do zaistnienia i zostaną całkowicie odsunięci od przyziemnych zadań: czy cel zostanie z natury utracony?
Zmaganie, które pozostaje – praca strategiczna, kreatywna, empatyczna i relacyjna – to miejsce, w którym żyje cel. Wykorzystując AI, wizjonerzy i liderzy opinii mogą wyłonić się z całkowicie nowym kierunkiem i ścieżką do swoich marzeń oraz realizacji celów, ale nie mogą zapomnieć o empatycznej więzi z ludźmi, aby nie stoczyć się w izolację, tracąc te części mózgu, które ńczyły ich ze zmaganiem, z więzią, jaką mieli z innymi. Cel nie jest nagrodą za sukces w życiu. Jest jego silnikiem. A w erze inteligentnych maszyn ochrona tego silnika i łączenie się z ludźmi z prawdziwym poczuciem celu może być najpilniejszą interwencją zdrowotną ze wszystkich.