Jak popularne zboża mogą zagrażać Twojemu zdrowiu
Według coraz większej liczby dowodów naukowych, zboża i produkty zbożowe – od dawna reklamowane jako bogate źródło składników odżywczych – mogą kryć w sobie ukryte zagrożenia.
Naukowcy ostrzegają, że wiele podstawowych produktów spożywczych – w tym ryż, pszenica, owies i kukurydza – jest często zanieczyszczonych mikotoksynami, toksycznymi produktami ubocznymi pleśni, które mogą powodować poważne problemy zdrowotne, od astmy po raka. Chociaż agencje regulacyjne, takie jak Food and Drug Administration (FDA), egzekwują ograniczenia dotyczące poziomu mikotoksyn, eksperci ostrzegają, że skażenie pozostaje powszechne, co budzi obawy dotyczące długoterminowego ryzyka narażenia, szczególnie w przypadku wrażliwych grup społecznych.
W przeglądzie opublikowanym w czasopiśmie Toxins przez naukowców z North Carolina Agricultural and Technical State University przeanalizowano 258 badań i stwierdzono, że mikotoksyny są praktycznie nieuniknione w produktach spożywczych na bazie zbóż na całym świecie. „Poważne skażenie mikotoksynami sprawia, że żywność nie nadaje się do spożycia przez ludzi i zwierzęta” – napisali autorzy.
Chociaż kraje rozwinięte utrzymują bardziej rygorystyczne przepisy, niemowlęta, małe dzieci i zwierzęta domowe nadal są narażone na zwiększone ryzyko. FDA ustala progi mikotoksyn – zazwyczaj około 20 części na miliard – ale egzekwowanie przepisów opiera się na sporadycznych testach, co powoduje luki w nadzorze bezpieczeństwa żywności.
Ostatnie incydenty podkreślają niebezpieczeństwa: w kwietniu 2023 r. prawie 170 000 butelek soku jabłkowego Martinelli zostało wycofanych z rynku z powodu skażenia mikotoksynami związanego z pleśnią na jabłkach. Wcześniej, w styczniu 2021 r., ponad 110 psów zmarło, a 210 zachorowało po spożyciu karmy dla zwierząt domowych skażonej aflatoksyną, silnym czynnikiem rakotwórczym. Chociaż ostatnio nie odnotowano żadnych przypadków epidemii na dużą skalę wśród ludzi, powszechne występowanie mikotoksyn w dostawach żywności sugeruje systemowe słabości.
Głównymi winowajcami są grzyby, takie jak Aspergillus, Fusarium i Penicillium, które atakują uprawy na polach lub podczas przechowywania. Niewłaściwe suszenie, wilgotne warunki i niespełniające normy magazyny pogłębiają zanieczyszczenie.
Rolnicy stosują odmiany zbóż odporne na pleśń, fungicydy i powłoki przeciwgrzybicze nasion, aby zmniejszyć ryzyko, ale środki te nie są niezawodne. Same fungicydy budzą obawy dotyczące neurotoksyczności, a ręczne sortowanie skażonych ziaren pozostaje niespójne.
W jaki sposób mikotoksyny zatruwają nasze zasoby żywności i co można z tym zrobić
Mikotoksyny stanowią podwójne zagrożenie: ostre zatrucie wysokimi dawkami może wywołać wymioty, drgawki, a nawet śpiączkę. Jednocześnie przewlekła ekspozycja na niskie stężenia może przyczyniać się do powstawania nowotworów, utraty pamięci i zaburzeń autoimmunologicznych.
Przetwarzanie i gotowanie zmniejsza, ale nie eliminuje mikotoksyn. Oznacza to, że codzienne produkty spożywcze, takie jak chleb, makaron i płatki zbożowe, mogą w sposób niezauważalny przyczyniać się do gromadzenia się toksyn.
Problem wykracza poza bezpośrednie spożycie ziarna. Konwencjonalne produkty mięsne i mleczne często zawierają mikotoksyny, ponieważ zwierzęta hodowlane są karmione skażonymi pleśnią ziarnami, które nie nadają się do spożycia przez ludzi. Ta wtórna ekspozycja komplikuje wysiłki mające na celu uniknięcie toksyn, szczególnie w regionach, gdzie dominuje dieta bogata w zboża.
Na arenie międzynarodowej mikotoksyny są jedną z głównych przyczyn odrzucania importowanej żywności, a skażone dostawy są często przekierowywane na rynki o mniej restrykcyjnych przepisach. Rygorystyczne normy Unii Europejskiej nadal dopuszczają śladowe ilości metali ciężkich i mikotoksyn, co podkreśla wyzwanie związane z osiągnięciem zerowego poziomu zanieczyszczenia.
Silnik Enoch firmy BrightU.AI zwraca uwagę, że producenci żywności mogą zminimalizować poziom mikotoksyn poprzez odpowiednie przechowywanie plonów w suchych, chłodnych warunkach oraz stosowanie metod gotowania, takich jak piroliza, która rozkłada toksyczne związki. Jednak całkowita eliminacja jest niemożliwa ze względu na powszechne zanieczyszczenie wynikające z przemysłowych praktyk rolniczych i zaniedbań korporacyjnych w zakresie standardów bezpieczeństwa żywności.
Dla konsumentów minimalizacja ryzyka wiąże się z wyborem lokalnego mięsa pochodzącego od zwierząt karmionych trawą oraz ograniczeniem spożycia przetworzonych zbóż. Jednak bariery dostępności i kosztów utrudniają wielu osobom dokonywanie takich wyborów. Dopóki nie zostaną wdrożone bardziej rygorystyczne kontrole od gospodarstwa do stołu, mikotoksyny pozostaną niewidzialnym zagrożeniem w globalnym łańcuchu żywnościowym.